The Institute for Historical Review

Spośród instytucji zajmujących się szerzeniem poglądów negacjonistycznych najbardziej znaną, choć nie jedyną, jest Institute for Historical Review. Oprócz niego istnieją także m. in. australijski Adelaide Institute, którym kieruje Frederick Toeben, czy Commitee of Open Debate on Holocaust Bradleya Smitha.

Institute for Historical Review, którego założycielem i pierwszym dyrektorem był brytyjski neonazista William David McCalden, powstał w 1978 r. w Kalifornii. Duży wkład w  jego stworzenie miał też Willis Carto, czołowy amerykański antysemita, który oprócz IHR powołał do życia także Liberty Lobby, prawicową grupę nacisku działającą w Waszyngtonie, Noontide Press, wydawnictwo, które zajmuje się publikacją antysemickich i rewizjonistycznych pozycji oraz Populist Party.[1] W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dwudziestego wieku wydawał on pismo American Mercury, na łamach którego w 1966 r. ukazały się pierwsze artykuły dotyczące rewizjonizmu holokaustu. Carto był szarą eminencją IHR. Mimo iż formalnie nie miał nad organizacją żadnej władzy, jednak jego wpływy w rzeczywistości były znaczące.[2]

Według ludzi, którzy go tworzą, IHR to centrum badawcze, edukacyjne i wydawnicze, które ma przyczyniać się do zwiększania się świadomości społeczeństwa na temat kluczowych rozdziałów historii, przede wszystkim dwudziestowiecznej, które mają duże społeczno-polityczne znaczenie dziś. IHR nie jest, jak piszą, organizacją ani ideologiczną, ani polityczną, ani sekciarską. Stanowi centrum dla naukowców i działaczy z całego świata, którzy starają się oddzielić prawdę historyczną od propagandowego fałszu. Twórcy Instytutu stwierdzają, iż niesłusznie posądza się ich o negowanie holokaustu, ponieważ zajmują się oni jedynie sprostowywaniem błędnych poglądów, jakie w ciągu półwiecza żydowsko-syjonistyczne organizacje dla swoich celów rozprzestrzeniały w społeczeństwach. Instytut posiada swój własny periodyk, Journal of Historical Review, który zaczął ukazywać się w 1980 r.; do tej pory ukazało się ponad 60 numerów. Od 1979 r. zorganizował także czternaście konferencji poświęconych rewizji historii. IHR stwierdza swój rosnący wpływ na społeczeństwo, przede wszystkim amerykańskie, ale także innych krajów. Jego publikacje znajdują się we wszystkich znaczniejszych bibliotekach uniwersyteckich na świecie, a poparcia udzielają mu znani naukowcy.[3]

Jak pisze Deborah Lipstadt, stworzenie IHR miało na celu wyprowadzenie rewizjonizmu holokaustu z cienia i wyniesienie go na pozycje naukowe.[4] Jak widać z przedstawionych powyżej deklaracji twórców IHR, chcą oni stworzyć wrażenie szerokiego spektrum swoich zainteresowań badawczych, jednak nawet pobieżna analiza ich publikacji oraz artykułów w Journal of Historical Review pokazuje, że, choć faktycznie znajdują się tam artykuły dotyczące innych problemów, tematem, który najbardziej absorbuje autorów, jest negowanie zagłady Żydów podczas drugiej wojny światowej oraz obrona systemu hitlerowskiego. Choć Instytut deklaruje, że nie reprezentuje żadnej ideologii, ani nie podsyca dyskryminacji jakiejkolwiek grupy rasowej, łatwo dostrzec, iż w rzeczywistości ma nastawienie rasistowskie, a w szczególności antysemickie.

W 1979 r. IHR ogłosił, że przeznacza pięćdziesiąt tysięcy dolarów na nagrodę dla tego, kto udowodni istnienie komór gazowych, w których w czasie drugiej wojny światowej eksterminowano Żydów. Ogłoszenie nagrody zostało zignorowane przez media, w następnym roku IHR porozsyłał więc listy z ofertą wzięcia udziału w „konkursie” do byłych więźniów obozów koncentracyjnych. Ten, kto zgłosiłby się do udziału, miał za zadanie przedstawić dokładne i wiarygodne informacje na temat czasu i miejsca gazowania, którego był świadkiem. Miał też opisać szczegółowo urządzenia zagłady i przedstawić dowody na prawdziwość swoich twierdzeń, dzienniki, które wówczas prowadzili lub fotografie, które zrobili. Oferty zostały wysłane m. in. do Szymona Wiesenthala oraz do Mela Mermelsteina, który zdecydował się podjąć wyzwanie. Szymon Wiesenthal z „konkursu” wycofał się, gdy dowiedział się, iż decyzję o tym, czy przedstawione dowody są w pełni przekonujące, miał podjąć powołany przez IHR trybunał. Zaproponował on, by sprawie przewodniczył sędzia Sądu Najwyższego stanu Kalifornia, jednak władze Instytutu nie zgodziły się na to. W trybunale zasiadać mieli m. in. Robert Faurisson, Arthur Butz i Ditlieb Felderer, co w żaden sposób nie gwarantowało bezstronności wyroku. IHR odrzucił dowody przedstawione przez Mermelsteina. Mel Mermelstein podał więc instytut do sądu, którego wyrokiem nakazano jego władzom wypłacić mu obiecane pięćdziesiąt tysięcy dolarów oraz dodatkowe czterdzieści tysięcy zadośćuczynienia za wyrządzone szkody moralne. IHR był także zobowiązany do przedstawienia Mermelsteinowi oficjalnych przeprosin.[5] W artykule opublikowanym w Journal of Historical Review w 1994 r. jeden ze współpracowników IHR, Theodore J. O’Keefe przedstawia sprawę procesu Instytutu z Mermelsteinem i tłumaczy, iż z powodu krzywdzącego dla IHR nastawienia sądu, Instytut zdecydował się nie kontynuować procesu i zgodził się na niesprawiedliwy wyrok. Jednak dowody, jakie przedstawił Mel Mermelstein, uznał i nadal uznaje za niewiarygodne i zmyślone.[6]

Kryzys w działalności Institute for Historical Review nastąpił, kiedy doszło do konfliktu między kierującymi Instytutem Markiem Weberem i Gregiem Ravenem, a Willisem Carto. W 1993 r. jedna ze zwolenniczek działalności Instytutu zapisała mu w spadku dużą sumę pieniędzy, które przejął Carto. Sprzeciwili się temu pracownicy IHR, uważając, że pieniądze powinny zostać przekazane, jak życzyła sobie tego ofiarodawczyni, organizacji. Sprawa skończyła się w sądzie przegraną Willisa Carto, który zerwał wszelkie związki z Instytutem.[7] Kiedy Carto wycofał się ze sponsorowania IHR, Instytut znalazł się nagle w dużych kłopotach finansowych. Utracił bowiem także dużą część dawnych zwolenników, którzy pozostali wierni Carto, nie był zaś w stanie zdobyć nowych. Nakład głównego periodyku IHR Journal of Historical Review spadł z sześciu tysięcy do około trzystu egzemplarzy, w końcu w 2003 r. wydawanie jego zostało czasowo, jak pisze Mark Weber, zawieszone.[8] Kłopoty finansowe sprawiły, iż kierownictwo IHR postanowiło sprzedać listę adresową czasopisma „Spotlight” żydowskiej organizacji o nazwie Anti-Defamation League (ADL), która ma na celu zwalczanie rasizmu.[9] Problemem dla IHR stała się również przegrana Davida Irvinga w procesie przeciw Deborze Lipstadt. Irving był jedynym spośród współpracowników IHR, który uznawany był w oficjalnym obiegu i w pewien sposób uwiarygodniał ośrodek w oczach opinii publicznej. Kiedy jego reputacja została w trakcie procesu mocno nadwerężona, IHR musiał sobie z tym poradzić. Trzynasta zorganizowana w 2000 r. przez Instytut konferencja miała być odpowiedzią na tę porażkę. Następna, czternasta z kolei konferencja IHR ukazała nowe kierunki, w jakich podąża Instytut. Wśród jej uczestników zabrakło tak znaczących rewizjonistów holokaustu jak David Irving, Arthur Butz czy Germar Rudolf. Problem negowania zagłady Żydów nie był także, jak dotychczas, głównym tematem konferencji, podejmowała go niewielka część występujących. Na pierwszy plan wysunęła się propaganda antyizraelska, co potwierdza też pierwsza od dwóch lat książka wydana przez związane z IHR wydawnictwo Noontide Press: „The Founding Myth of Israel” autorstwa Rogera Garaudy. Wiąże się to z faktem, iż Institute for Historical Review, poszukując nowych źródeł finansowania swej działalności, zwrócił się w stronę państw Bliskiego Wschodu.[10]

Liczne grono rewizjonistów ma również obiekcje co do sposobu kierowania Instytutem przez obecnego jego dyrektora Marka Webera. Jak pisze Germar Rudolf, kieruje on IHR w sposób dyktatorski, nie biorąc pod uwagę żadnych sugestii współpracowników, co prowadzi do nowych podziałów w środowisku.[11] W wyniku wewnętrznych sporów wielu spośród współpracowników IHR odeszło, między innymi wydawca The Journal of Historical Review i autor licznych


[1] Willis Carto And the IHR, www.nizkor.org

[2] G. Rudolf, IHR: Is the Ship Sinking?, www.vho.org

[3] A Few Facts About the Institute for Historical Review, www.ihr.org

[4] D. Lipstadt, op. cit., s. 142

[5] D. Lipstadt, op. cit., s.136-141

[6] T. J. O’Keefe, ‘Best Witness’: Mel Mermelstein, Auschwitz and the IHR, The Journal of Historical Review, vol. 14, no. 1, (January/February 1994), www.ihr.org

[7] G. Rudolf, IHR…, op. cit.

[8] M. Weber, 2004 New Year Report From the Institute for Historical Review, www.ihr.org

[9] T. J. O’Keefe, Exit the Whistleblower: My Fall from Grace at IHR, www.vho.org

[10] Looking East: The IHR at the Crossroads, www.holocaust-history.org

[11] G. Rudolf, IHR…, op. cit.

~ - autor: matamata w dniu Czerwiec 13, 2009.

Odpowiedzi: 3 to “The Institute for Historical Review”

  1. David Irving znany m.in. z negowania polskiego wkładu w walkę z bronią V2 i rozszyfrowania Enigmy (http://www.wprost.pl/ar/1308/Neoklamcy) oraz z powielania kłamstw o ‘wymordowaniu przez Polaków 7 tysięcy Niemców w Bydgoszczy 3 IX 1939′ (http://chodakiewicz.salon24.pl/80989,wysterylizowane-biurko-hitlera-) był autorytetem gloryfikowanego w określonych kołach D. Ratajczaka. Wg http://negacja.wordpress.com/2009/06/13/polska Ratajczak odwiedzał neonazistowski ‘Instytut’ w kwietniu 2003 r. Zważywszy na kłopoty finansowe ‘Instytutu’ (biedni faszyści żebrzą o wsparcie, plejada wrogów Polski nie wstydzi się tego https://www.codoh.com/donate/ahowyoucanhelp.php) i to że wyrzucony z uczelni Ratajczak jakoby był bez pracy, kto zatem finansował ten wyjazd za morze? Z wymienionych wyżej luminarzy neonazizmu na uwagę zasługuje Roger Garaudy (stary stalinowiec z Francuskiej Partii Komunistycznej, później islamofaszysta), Robert Faurisson (‘wykładowca literatury’ z Lyonu, jego mentorem jest Naum Chomsky znany z demonstrowania na rzecz stalinowskich szpiegów w USA w latach 50tych, z negowania w latach 70tych zbrodni Pol-Pota, z apologii markistowsko-leninowskiego reżimu ‘sandinowców’ w Nikaragui w latach 80tych etc etc oraz z ataków na Izrael) i Artur Butz ‘elektotechnik’ autor pseudonaukowej książki negującej Auschwitz wydanej w Angli przez osobnika nazwiskiem Richard Harwood recte Richard Verrall (tamtejszy ekwiwalent Leszka Bubla, wydawcy dzieł Ratajczaka i Henryka Pająka, antysemity z PZPR, znanego z odkrycia że ‘Piłsudski i Lenin do jednej bandy należeli’…).

  2. https://www.codoh.com/donate/ahowyoucanhelp.php to w pewnym sensie budujące, faszyści biedują ale przecież Naczelny Bidullach Iranu Mahmud Ahmadineżad chyba nie zostawi braci bidullachów w biedzie. CODOH (“Komitet Otwartej Debaty O Holokauście” http://www.codoh.com/ushmm.html kłamie nt Majdanka) to chyba inna klinika niż ‘IHR’ ale bratnia. To ich adres kontaktowy http://codohfounder.com/contact … Kiedy wreszcie ktoś zrobi porządek z tym wszytkim?

  3. a tu z kolei http://www.codoh.com/irving/irving.html reklama irvinga z laurką ‘żaden historyk 2 Wojny nie moz ezignorowac irvinga’ etc etc. W Polsce podobne teksty wygłaszał w 2007 profesor Piotr Paweł Wieczorkiewicz (swego czasu w pzpr) znany też z tego że http://www.ioh.pl/prasa.php?Wypisz=122 „Nie widzę powodu, dla którego wnukowie żołnierzy feldmarszałków Mansteina czy Rommla nie mogliby odczuwać dumy z tego, iż ich dziadowie dzielnie bili się z nawałą bolszewicką czy nawet z Amerykanami czy Polakami.” Oraz z tytułowania Generała Andersa ‘zdrajcą’ http://wierni-ojczyznie.pl/index.php?topic=1913.0 a Feliksa Dzierżynskiego http://dziennik.pl/opinie/article49445/Wieczorkiewicz_Mimo_wszystko_Stalin_nas_szanowal.html wręcz przeciwnie (sugerował przy tym że skoro ‘Polacy załozyli WCzK’ zatem ‘subiektywnie Rosjanie mogą mieć o to pretensję’ i tak dalej)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.